Nad rzekę przeszli się z nami Helena, Marysia i Paweł, a i nie było w tym przypadku.
Marysia jest naszą fanką. Podczas sesji gdy rozmawialiśmy, wspominała poprzednie wpisy, a dla nas nie tylko było to zaskakujące i fantastycznie miłe, ale też mobilizujące. Trafił swój na swojego. Sesja leniwie przeniosła się nad rzekę, odpoczęliśmy, a gdy wracaliśmy do aut wciąż nie mieliśmy dość. Z radością fotografowaliśmy tą cudowną rodzinkę. Działo się sporo. Zobaczcie 🙂






























